Wyobraźnia

maj
22

Sesja to gra wyobraźni. Strona zdominowana żąda bólu, obrażeń, strachu. Potrzebuje odnieść wrażenie, że strona dominująca niszczy zarówno jej psychikę jak i ciało. Proporcja między tymi dwoma formami SM zależą wyłącznie od indywidualnych upodobań, można być bardziej uległą lub bardziej masochistką.

Dostarczenie oczekiwanych emocji i wrażeń to pokarm dla duszy sub. Dla niektórych osób ból i strach jest potrzebny dla osiągnięcia podniecenia, dla innych rolę tą odgrywa strach czy zeszmacenie. Po sesji pieszczoty czy przytulenie zaczynają cykl, który zakończy się za jakiś czas kolejną sesją.

Sedno zdrowej sesji sprowadza się do dostarczenia tego, co druga osoba potrzebuje. Sadyście jest wszystko jedno jak bije masochistkę, nie ma żadnej różnicy między biciem po stopach a biciem po pośladkach. Tymczasem dla większości maso bicie po stopach jest odrzucające gdy bicie po pośladkach je podnieca.

Istotne jest również bezpieczne dostarczanie wrażeń. Nóż przeciągany po skórze odwrotną stroną sprawia wrażenie przecinania, gdy tymczasem zostawia tylko czerwoną kreskę. Wosk padający na skórę z odpowiednio dobranej świecy (podkreślam – odpowiednio dobranej) sprawia wrażenie parzenia, w rzeczywistości nie jest groźny. Można kogoś pokryć od stóp do głów steryną nie czyniąc mu żadnej krzywdy. Podobnie jest z chłostą, która w przeprowadzona w granicach rozsądku zaróżowi skórę. Nawet pojawienie się małych siniaków mieści się w granicach rozsądku – dzięki temu suczka będzie miała co wspominać, co oglądać, czym się chwalić.

Nawet ekstremalne dla wielu wbijanie igieł paradoksalnie mieści się w granicach rozsądku. Ból jest dość intensywny, ale łatwy do kontrolowania. Wbijając igły można wybrać miejsce i sposób wbicia, dzięki czemu dostarczamy tyle bólu ile maso potrzebuje i może znieść. Po wyjęciu igieł zwykle nawet nie zostają żadne ślady, oprócz czerwonych kropek znikających następnego dnia.

SM trzeba robić tak, by obie strony miały z tego przyjemność. Bez spełnienia tego warunku slave nie będzie chciała powtórki i nie wróci już do mastera po więcej. Dobry master to taki, który skupia się na zaspokojeniu potrzeb swojej slave.

Share and Enjoy:
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google

This entry was posted on sobota, Maj 22nd, 2010 at 14:00 and is filed under Praktyka. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

One Response to “Wyobraźnia”

  1. goodgirl Says:

    Im dluzszy zwiazek, tym wieksze wyzwanie dla dominujacego. W takich zwiazkach nie ma opcji, ze sub nie ‘wroci po wiecej’, jesli jej potrzeby nie zostana zaspokojone. Taka sub poszuka sobie gdzie indziej. W tym kontekscie Wlascicielowi nalezy sie nie tyle medal, co korona ;) Nadal, po 10 latach potrafi samym slowem wywolac powodz miedzy moimi nogami i zdarza sie, ze czyta w moich myslach. W SM nie wolno byc egoista, oto przepis na sukces.

 

Leave a Reply