Obrządek

cze
29

Swego czasu przeczytałem kilka książek dotyczących SM, wydanych w USA. Były to poradniki jak najlepiej sobie radzić w związku z elementami SM, które jak wiadomo z różnych powodów bywają nietrwałe. Jeżeli zależy partnerom na sobie warto czasem pomyśleć zawczasu o zagrożeniach i korzystać z doświadczenia innych ludzi.

Elementem, który powtarzał się najczęściej, jest kwestia obrządku w związku. Autorzy uważają, że jest to element, który cementuje związki SM. Wprowadzenie zasady, że każdego piątku o 20 następuje chłosta lub co trzy dni będzie sesja poniżania narzuca pewien rygor, kręgosłup związku.

Po chwili zastanowienia uznałem, że w tezie tej jest sporo racji. Z czasem jest tak, że życie erotyczne zamiera. Nie chce się, nie ma czasu, następuje znudzenie. Obrządek narzuca pewne reguły, co jest korzystne jak każde inne reguły w związku  – że garnki mają być umyte a podłoga posprzątana.

Ciekawe, co mają do powiedzenia czytelnicy.

Share and Enjoy:
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google

This entry was posted on wtorek, Czerwiec 29th, 2010 at 23:17 and is filed under Teoria. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

6 Responses to “Obrządek”

  1. su Says:

    obrządek a potem wchodzi rutyna.. nie ja dziękuję:))

  2. slut Says:

    „pewnosc” a „rutyna”… ja cenie pewnoesc…choc oczekuje niepenosci (w pewnych sferach rzecz jasna)

  3. SublimeJourney Says:

    Moim zdaniem nuda wkrada się do sypialni bynajmniej nie z braku obrządku (choć to też może być pomocne do pewnego stopnia), lecz dlatego, że którejś stronie lub obojgu już przestało zależeć. Jak nie ma pasji i miłości, to żadne reguły nie pomogą, bo również z czasem mogą przerodzić się w rutynę. A to jak dbać o wzajemne uczucia i utrzymywać napięcie w związku, to już zupełnie inny temat. Seks nigdy nie zaczyna się w sypialni…

  4. SublimeJourney Says:

    su,

    Nie dziwie się, że masz opory… Powiedziałabym, że poznajemy się od takiej ciemnej strony swojej natury… Ja przynajmniej mam wgląd do twoich licznych wpisów, ty wiesz o mnie nie wiele… Ale może obudzisz się o pewnym pięknym poranku i spontanicznie powiesz: o … ! …

  5. SublimeJourney Says:

    Gryzło mi ucho to słowo obrządek. Lepszym terminem na określenie takich powtarzalnych czynności byłby RYTUAŁ.

  6. goodgirl Says:

    To i ja sie czepne – obrzadek nasuwa mi skojarzenia z trzoda zagrodowa (swinki, krowki etc) i nic na to nie poradze, choc wychowalam sie w bloku z wielkiej plyty. Na wyobrazenie sobie slowa obrzadek w kontekscie sub, az wszystko staje we mnie deba ;)
    Z drugiej strony RYTUAL brzmi znacznie przyjemniej dla ucha. To slowo raczej generalnie kojarzy sie milej, przynajmniej w moim przypadku tak to dziala. Lubie rytualy, pomagaja wejsc w odpowiedni nastroj – jednym z nich w moim przypadku bywa joint przed wieczornym seksem. Ale nawet rytual moze zamianic sie w rutyne, jesli przestaniemy sie starac. Nic nie jest dane raz na zawsze, takze lozkowa kompatybilnosc. Rytualy niekoniecznie musza sie wiazac bezposrednio z seksem, w przypadku kobiet chyba lepiej, zeby wprowadzaly w odpowiedni nastroj, przygotowujac grunt pod dalszy rozwoj sytuacji.

 

Leave a Reply