Dzień dobiegał końca. Krótka przerwa… jeszcze tylko jedna sesja na dziś a potem perspektywa  zbliżającego się weekendu. Planowała spędzić go u znajomych w uroczym domku letniskowym położonym w malowniczym cienistym lasku tuż nad brzegiem jeziora. Ciche pukanie do drzwi wyrwało ją z błogiej kontemplacji nadchodzącego wypoczynku na łonie natury i przywróciło do rzeczywistości.

„Byłam umówiona… na 17:30…” – wydusiła z siebie łamiącym się przestraszonym głosem młoda mocno opalona blondynka o delikatnych rysach twarzy, stojąca w progu jej gabinetu. „Ależ oczywiście… zapraszam. Czekałam na ciebie.” Zawsze starała się stworzyć ciepłą niezobowiązującą atmosferę, pomagając nowym klientom oswoić się z jeszcze nieznaną dla nich sytuacją.

Po wpisaniu do kwestionariusza danych osobowych i dopełnieniu wszelkich formalności dotyczących płatności, zaproponowała przejście od biurka w głąb pokoju, gdzie stały dwa wygodne fotele. Kiedy już usiadły naprzeciw siebie, przeszła do rzeczy – „A więc… co cię sprowadza dzisiaj do mnie?” „No wiesz… Sama nie wiem od czego zacząć…” – odezwała się nieśmiało. Nastąpiła chwila ciszy, której nie wytrzymała i wypaliła – „Jestem seksoholiczką!” Jej słowa zabrzmiały nienaturalnie głośno i wyglądało na to, że sama przeraziła się tego, co przed chwilą powiedziała. „Co sprawia, że tak myślisz o sobie?” – zapytała łagodnie. W odpowiedzi, przez następne 45 minut, wysłuchała dramatycznej historii uzależnienia od seksu. Obsesyjne poszukiwanie coraz to nowych partnerów wśród obojga płci, perwersyjne zabawy, chwile uniesień i dojmujące poczucie winy przeplatały się ze sobą w opowieści klientki. Trochę zaskoczyła ją taka nietypowa otwartość już podczas pierwszego spotkania i wielokrotnie musiała kierować rozmową tak, żeby tamta nie wdawała się w zbytnie szczegóły swoich erotycznych doznań. Po godzinie pożegnały się i umówiły na kolejną sesję za tydzień. Kiedy odprowadzała ją do drzwi złapała jej wzrok na swoich kształtnych pośladkach opiętych wąską jedwabną spódnicą. Wcześniej nie uszły jej uwadze również niejednoznaczne spojrzenia, które klientka w trakcie sesji ukradkiem rzucała na jej dekolt. Zaniepokoiło ją to na chwile, ale nie miała ochoty zastanawiać się nad tym teraz.

W trakcie półtoragodzinnej drogi nad jezioro obmyślała strategie pracy z klientami na przyszły tydzień. W taki sposób często urozmaicała sobie monotonię jazdy samochodem na dłuższych trasach. Kiedy przyszła kolej na seksoholiczkę złapała się na tym, że wyobraża ją sobie nagą; bez tej kusej fioletowej sukienki skąpo przykrywającej złociste uda, w której zjawiła się na pierwsze spotkanie. Rysowała ją w swojej wyobraźni leżącą w półmroku na dużym wygodnym łożu z obrożą zapiętą wokół delikatnej długiej szyi. Je krągłe piersi kusiły sterczącymi sutkami a lekko rozchylone uda ukazywały zarysy gładko ogolonej wilgotnej szparki. Nad nią schylała się inna kobieta głaszcząc ją po głowie i gęstych blond włosach rozsypanych na czerwonej pobłyskującej atlasem poduszce. Obok niej na łóżku leżały przygotowane narzędzia: kajdanki, gag, bat i palcat. Za chwile Pani i suczka miały odegrać scenę. Temu wszystkiemu przyglądał się ubrany na czarno mężczyzna, wygodnie siedząc w skórzanym fotelu naprzeciw łoża. Odgoniła tę wizję od siebie.

Poczuła się zmęczona po całym dniu spędzonym na plaży, długim wieczornym spacerze po wydmach i wesołej kolacji z gospodarzami. Kiedy już leżała w łóżku, natarczywie powróciła wizja seksoholiczki. Nie mając siły walczyć, tym razem, dała się ponieść wyobraźni…

Blondynka stała na kolanach z rękami z tyłu zakutymi w kajdanki. Pod czujnym okiem Dominy sprawnie obciągała kutasa wystającego Panu z rozporka. On trzymał ją za włosy, rytmicznie pociągając tam i z powrotem, żeby lepiej kontrolować jej ruchy. Kiedy zdarzało jej się nieostrożnie zawadzić zębami o członka, z ust Pana padało głośne przekleństwo a Pani wówczas wymierzała siarczyste razy batem. Dławiąc się starała się zmieścić  kutasa jak najgłębiej w gardle, aż do oczu napływały jej łzy. Gdy po kilku mocnych pchnięciach Pan skończył w jej ustach, nie była w stanie połknąć naraz całej spermy i resztki wyciekły jej na szyję i piersi. Przerażona i drżąca z podniecenia czekała na karę, która miała ją spotkać za taką nieudolność…

Zakneblowana leżała na łóżku z tyłkiem wypiętym do góry, pojękując za każdym razem, kiedy Pani ostrożnie dotykała jej łechtaczkę palcatem. Jej nabrzmiałe i ociekające śluzem krocze zaciskało się niemalże odruchowo. Na moment palcat spoczął na jej lewym pośladku i po chwili posypały się zamaszyste uderzenia, lądując na przemian to z lewej, to z prawej strony. Suczka wiła się z bólu, przewracając tyłeczkiem na boki i mocno zaciskając zaczerwienione pośladki. Ślina niekontrolowanie toczyła się z kącików jej ust i ściekając po policzkach wsiąkała w prześcieradło. Pani odłożyła palcat i sprawnym ruchem dłoni zaczęła masować jej powiększoną  pulsującą łechtaczkę. Drugą ręką na zmianę mocno ściskała jej sutki. Ciało suczki prężyło się w ekstazie kiedy przeszywały je pojedyncze dreszcze, aż wreszcie, szereg szybkich skurczów oznajmił, że szczytowała…

Głaskała i całowała ją delikatnie po twarzy, kiedy twardy członek Pana mocnym pchnięciem rozpychał jej ciasno zaciśnięte zwieracze i wdzierał się w odbyt. Gag dławił krzyki wydobywające się z głębi  jej gardła, ale przez cała sesji nie uciekła się do wcześniej ustalonego gestu bezpieczeństwa. Dzielnie znosiła wszystkie zadawane jej przez Pana i Panią tortury. Wolną  ręką, Pani rytmicznie pieściła swoją łechtaczkę. Wyczuwali się z Panem już na tyle, że udało im się zsynchronizować ruchy tak, że doszli niemal w tym samym czasie. Pan i Pani wymienili się czułym spojrzeniem. Sam na sam z nim, była uległą niewolnicą gotową spełniać jego każde najbardziej perwersyjne fantazje; w obecności drugiej kobiety przeistaczała się w demona czerpiąc satysfakcję z absolutnej dominacji. Rozpalała go do granic możliwości ta jej wręcz zwierzęca agresja, którą odkrywał, gdy razem ujeżdżali uległą suczkę.

Po powrocie do domu natychmiast zadzwoniła do konsultantki i poprosiła o dodatkową sesję superwizji jeszcze przed ustaloną wizytą seksoholiczki. Po dwugodzinnej wnikliwej analizie przeciwprzeniesienia, doświadczona konsultantka zachęcała do pracy nad tym przypadkiem, oferując swoje wsparcie i wskazówki. Jej ponad 30-letnie doświadczenie, między innymi w dziedzinie zaburzeń seksualnych, mogło być niezwykle pomocne, ale mimo wszystko miała wątpliwości. Skontaktowała się z koleżanką, straszą stażem i wiekiem terapeutką – „Zgłosiła się do mnie dziewczyna z problemem uzależnienia od seksu. Obawiam się, że nie poradzę sobie z tym w tym momencie. Weźmiesz ją?” „Ależ oczywiście. Nie ma sprawy.” – odpowiedziała koleżanka. Kiedy w trakcie sesji omawiała z klientką potrzebę skierowania jej do innej terapeutki, tamta zapytała – „Rozumiem… Ale powiedz mi jak to wyczułaś?”  „Co takiego niby wyczułam? – odpowiedziała pytaniem na pytanie. „No wiesz.. To że mi się podobasz… i że mam straszną ochotę na ciebie.” „Chcę ci pomóc… Próbuję znaleźć dla ciebie najlepszą terapię.” – zakończyła rozmowę. Odetchnęła z ulgą, kiedy seksoholiczka zamknęła po sobie drzwi. Intuicyjnie przeczuwała, że nie udźwignęłaby w terapii tej fizycznej fascynacji sobą nawzajem. Na moment wróciła myślami do swoich fantazji. Nigdy wcześniej nie odważyła się podzielić nimi z partnerem. Może właśnie teraz, kiedy uświadomiła sobie jak bardzo tego pragnie, był na to najlepszy czas…

c.d.n.

SublimeJourney

Share and Enjoy:
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google

This entry was posted on wtorek, Lipiec 6th, 2010 at 09:54 and is filed under Opowiadania. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

3 Responses to “Seksoholiczka”

  1. su Says:

    Sublime… to właśnie to… gdy widzę kobietę staję się zwierzęciem.. nie umiem znaleźć w sobie uległości wobec kobiety…

  2. SublimeJourney Says:

    Su… i co ja mam teraz z tobą zrobić? Mam pomysł… upolujmy jakąś trzecia… ale tym razem bezwzględnie uległą. Żadnych switch anymore:))) Ciekawy anons mógłby z tego wyjść: „Dwie atrakcyjne Dominy – Anioł i Demon szukają bezwzględnie uległej suczki do wspólnego ujeżdżania na czas „fuckation”. Poczujesz się jak w niebie zanim spadniesz w dół na piekła same dno…” Ha, ha, ha… lecę do pracy, bo mnie fantazja ponosi…

  3. SublimeJourney Says:

    Su, widze, ze Ciebie tez ponioslo… Just love it! Su i Sublime poszukuja bezwzglednie uleglej ofiary do wspolnej zabawy. Ze swojej strony gwarantujemy, ze rozszarpiemy cie na strzepy, jak sie dostaniesz w nase szpony…

 

Leave a Reply