Kolejny filmik
maj
17
Dla I, która miewa takie właśnie fantazje ![]()
maj
17
Dla I, która miewa takie właśnie fantazje ![]()
mar
19
W końcu w Polsce dzieją się rzeczy na poziomie światowym. Okazuje się, że Polacy potrafią być artystami najwyższej światowej klasy. Zapraszam na wirtualną wystawę (link) a także do odwiedzenia wystawy w realu.
SinSessions – Głębsza strona BDSM … w obiektywie. from SinClub SinCrew on Vimeo.
mar
8
lut
6
Fajny klip, trochę o mnie:
sty
15
Pytania natury etycznej zdarzają się nieoczekiwanie, bywa że dotyczą ‘klimatu’. Przy ostatniej dyskusji w naszym gronie pojawiło się ciekawe zagadnienie. Załóżmy, że jest osoba wykazująca pociąg do spróbowania SM, mająca potencjał w tym kierunku. Czy powinno się ją wciągać w świat SM? Czy jest to odkrywanie przed kimś nowych perspektyw, czy wręcz przeciwnie, naginanie partnera do własnych potrzeb? To pytanie zresztą dotyczy również innych fantazji seksualnych. Często spotykam się facetami nachalnie naciskających na partnerkę, by była biseksualna i zrealizowała standardową męską fantazję seksualną – seks w trójkącie. Dość często spotykam się również z facetami naciskającymi swoje kobiety, by odwiedziły z mężem swingersparty.
Sprawa jest dość jasna, gdy przemyśli się ja z kilku stron. Pomaganie w odkryciu własnych potrzeb jest wskazane. Dzięki temu osoba ta ma lepsze życie seksualne. To trochę jak w sytuacji, gdy nauczy się kobietę osiągać orgazm – jest to poszerzanie perspektyw, gdy gwałt jest zmuszaniem partnerki do zaspokajania wyłącznie własnych potrzeb.
Istnieje również szeroko spotykany przesąd, że życie w klimacie SM jest destrukcyjne. Podobno nie można stworzyć ‘normalnego’ związku i potrzeby rosną aż do poziomu autodestrukcji. By zadać temu kłam wystarczy spojrzeć na związki ludzi od wielu lat ‘w klimacie’. Są one takie same jak związki tradycyjne – dochodzi do rozstań, zejść, z wiekiem aktywność seksualna jest ograniczana. Tak naprawdę jakość związku zależy od poziomu partnerów, a nie rodzaju seksu, jaki uprawiają.
lis
5
Postanowiłem odświeżyć dawne znajomości i pojechałem jedyne 200 km na spotkanie absolwentów mojej klasy. Upłynęło już 16 lat od momentu zdania przez nas matury. Usiadłem z tymi ludźmi do jednego stołu i natychmiast okazało się, że właściwie nie mamy o czym rozmawiać. Oprócz jednego kolegi, który wyjechał do UK i robi tam karierę naukową, prawie wszyscy zostali w starym grajdołku, zarabiają po 1500-2500 zeta i spędzają raz w roku tydzień nad Bałtykiem. Jedyne co mają do powiedzenia to kwestia rodzenia dzieci (temat zanikający) oraz problemy wychowawcze i zdrowotne (nowość).
Właściwie nie mogłem powiedzieć im nic o moim życiu oprócz pewnych ogólników. Na tle ich życia moje jest tak odmienne, że wolałem milczeć o tym, że jestem właścicielem firmy, która jest obecna na coraz większym obszarze rynku UE, że w 2011 byłem w 7 krajach, o moich wrażeniach z plaż wybrzeży pacyficznych i atlantyckich Meksyku i o tym, że moje życie łóżkowe dalece wykracza ponad to, co kiedykolwiek będą mieli szansę nawet pomarzyć.
Nie chciałbym być źle zrozumiany. Nie chodzi mi o wywyższanie się nad tymi ludźmi. Spotkanie to było jak odwiedziny piaskownicy z lat przedszkolnych – przechodzi się koło takiego miejsca z niedowierzaniem, że to tu bawiliśmy się w robienie babek z piasku. Prawda jest taka, że po maturze każdy z nas miał takie same wielkie wypasione O w kieszeni i takie same szanse na zrobienie czegoś ze swoim życiem. Moi koledzy wcale nie ukrywają swojego lenistwa i tchórzostwa (lubię wyjść z pracy już o 15 i oglądać TV, boję się wyjechać za granicę) i takie życie im odpowiada. Mi nigdy nie odpowiadało i dałem radę zmienić swoje życie by żyć tak, jak chcę.
lis
2
X ma bardzo wysoki potencjał. W głowie zawsze tysiące perwersyjnych myśli – gang bang, obciąganie aż do łez na policzkach, ostre rżnięcie w tyłek, i jej ulubione – spuszczanie się na twarz. Niestety X urodziła się w Polsce, gdzie los wielu kobiet sprowadza się do rozpaczliwych prób utrzymania siebie i potomstwa – na perwersje zostaje niewiele okazji. Partnerzy, jakich miała w życiu X, też nie dawali szans, by jej seksualność mogła się rozwinąć. A na poszukiwania partnerów dla samej przyjemności nie mogła sobie pozwolić, zawsze ważniejsza od seksu była zdolność utrzymania rodziny przez danego faceta. Zostawało oglądanie pornoli i kręcenie własnych filmów w głowie, a potem masturbowanie się wiele razy dziennie.
Tak się złożyło, że X miała urodziny. Najpierw odbyła się skromna wieczerza w susharni, potem było parę godzin przepłacania za drinki w zbyt głośnym barze, w końcu zjazd na chatę. X chciała być tej nocy niegrzeczna, ale bardzo się bała. Od dawna napalała się na P, bo słyszała sporo o tym, jak bardzo jest zboczony. Wiele razy fantazjowała sobie, co mogliby zrobić, ale nigdy nie posunęła się do czegokolwiek innego niż grzeczny pocałunek. Nie chciała zepsuć relacji z jego partnerką, swoją wieloletnią przyjaciółką.
Przyszedł czas kładzenia się do swoich łóżek. X jest kobietą o wyrafinowanym guście, śpiącą wyłącznie w półprzejrzystych kreacjach. Tej nocy, kierując się uprzejmością wobec swojej przyjaciółki, postanowiła założyć najgrzeczniejszą koszulę nocną jaką mogła znaleźć. Wybieg się nie udał… P wziął sprawy w swoje ręce i zaczęła się ostra jazda w trójkącie. P już dawno tak się nie napracował i napocił, nawet poprzedni tygodniowy maraton był mniej wyczerpujący. Tym razem P musiał rżnąć X z całej siły, tak, by ją to bolało – wiedział, że ból cipki wysyła ją wysoko na orbitę… W końcu cała ekipa poszła spać o 6 rano, licząc kto ile razy skończył.
X bardzo się podobało i chciałaby to powtórzyć, o ile tylko uda się jej przezwyciężyć lęk i znaleźć opiekunkę na noc dla swojej pociechy. Na razie pozostaje jej masturbowanie się na wspomnienie tego, co się działo.
paź
10
Najbliższym klubem SM dla ludzi żyjących w klimacie jest berliński KitKat (link). Jest to ogromne miejsce, doskonale wyposażone. Niestety ma też pewne mankamenty – selekcja na bramce oznacza, że nie wszyscy zostaną wpuszczeni, a bariera językowa nie pozwala na całkowite zrozumienie. Z kolei jechać kilkaset kilometrów nie będąc pewnym, czy się wejdzie czy nie, jest trochę średnim pomysłem.
A tutaj (link) można się zapoznać z tym, w jaki sposób bawią się Niemcy. Jeżeli komuś mało, to tu jest więcej (link).
wrz
21
Ostatnie siedem dni było wyjątkowe. Była u nas w gościnie klimatyczna dziewczyna. To co się działo trudno jest opisać słowami. Było mnóstwo wykwintnych napojów, przysmaki wykonane na sześć rąk i sex. Sex, którego większość ludzi chodzących po tej planecie nigdy nie doświadczyła…
To wszystko było możliwe wyłącznie dzięki mojej Kobiecie. Rolą mastera i życiowego partnera jest realizowanie fantazji seksualnych partnerki. To, że Ona jest człowiekiem chcącym i potrafiącym żyć w klimacie umożliwia nam obojgu (czy też trojgu) przeżywać rzeczy niedostępne dla innych.
Nie bez znaczenia była osoba naszego Gościa. Jej odwaga, ukierunkowanie na poznanie nowych wrażeń, na przełamanie barier … Bez tego do niczego by nie doszło.
wrz
12
W minioną sobotą odwiedziliśmy imprezę w klimacie BDSM w Poznaniu, organizowaną przez SinClub (link). Sama impreza nie była tania, za wjazd dwóch osób zapłaciliśmy 90 zł, w tym otrzymaliśmy kupony (SinCash) na 2 drinki na osobę. Był otwarty bar, gdzie można było między innymi zjeść Imprezę zorganizowano w klubie dla gejów (link), totalnie nieprzygotowanym sprzętowo na imprezy SM, no może poza istnieniem darkroom’u.
Niezwykle pozytywne w całym wydarzeniu była ogromna ilość osób chętnych do wzięcia udziału w imprezie. Pamiętam, że 15 lat temu, gdy próbowałem organizować pierwsze tego typu imprezy w Polsce, do przyjścia chętni byli prawie wyłącznie panowie. Obecnie, na 10 dni przed imprezą, bilety kupiło 70 osób, w tym bardzo dużo kobiet. Klub był całkowicie zapchany, wręcz trudno było momentami funkcjonować, szczególnie w moich służbowych masterskich spodniach ze skóry.
Widać duży postęp i nabieram wiary, że z czasem Polska będzie zmieniać się na plus. Tak ogromne zainteresowanie spotkaniami w klimacie SM oznacza, że prywatni przedsiębiorcy zaczną otwierać kluby profilowane pod klimatyczne imprezy. Jest popyt, pojawi się i podaż. Na pewno pierwsze takie miejsce zostanie oprotestowane przez okolicznych dewotów i pojawią się sensacyjne materiały w mediach, ale z czasem nikt nie będzie zwracał większej uwagi, jak nie zwraca się uwagi na kluby gejowskie czy agencje towarzyskie.
Życzymy Organizatorom powodzenia i mamy nadzieję, że wkrótce impreza zawita w nasze okolice.